Posty

Wyświetlanie postów z luty, 2017

Eyeliner - L'Oreal Super Liner

Obraz
Idealna kreska to marzenie każdej wielbicielki makijażu. Jest ona perfekcyjnym wykończeniem na co dzień jak i na wieczór. Jak pewnie większość dziewczyn zaczynałam uczyć się kreski wykonując ją zwykłą czarną kredką. Później sięgałam po linery. Przetestowałam na sobie te w kremowym pisaku, pisaku piaskowym oraz w kałamarzyku. Któregoś razu w moim prezencie Świątecznym pojawił się eyeliner piaskowy od L'Oreal Perfect Slim . To był właśnie mój pierwszy liner tego typu.  Moja miłość do niego zaczęła się od pierwszego pociągnięcia. Kreska jaką można nim wykonać jest naprawdę cienka. To właśnie nim nauczyłam się robić szybką i równa kreskę. Odpowiednie ułożenie pisaka do powieki robi całą robotę. Dwa ruchy i kreska jest gotowa. Jego trwałość jest bardzo dobra, nasza jaskółka zostaje na swoim miejscu. Wydajność moim zdaniem jest świetna. Mam go bardzo długo i da się z niego wydobyć ostatnie krople stawiając go pionowo pisakiem w dół. Mój ma delikatnie ponad rok i jeszcz...

Żel - krem do mycia twarzy BeBeauty

Obraz
Wczoraj będąc w jednym z popularnych supermarketów w Polsce odruchowo wzięłam do koszyka mojego ulubieńca do mycia twarzy. Trafiłam na niego już dawno kiedy nie chciałam wydawać majątku na produkt tego typu. Nie raz żele do twarzy bardziej znanych marek mnie rozczarowały. Kiedy pierwszy raz wypróbowałam ten żel byłam naprawdę miło zaskoczona.   Pierwsze co można poczuć to delikatny zapach o bardzo kosmetycznym charakterze, lecz przyjemnym. Żel nie jest gęsty, półprzezroczysty. Nie ma co się nad tym rozwodzić, gdyż w tej kwestii żel to żel. Kolejne co zauważyłam podczas już długiego stosowania to jego wydajność. Mi wystarczy większa kropla ( w tym wypadku pół pompki, ponieważ wcześniej był on w tubce ), którą nanoszę na zwilżoną dłoń lub myjkę. Skóra po nim nie jest naciągnięta, ani nie ma na sobie nieprzyjemnego filmu. Uzyskujemy efekt miękkiej i czystej skóry. Nigdy mnie on nie podrażnił, a nawet subtelnie koił skórę po całym dniu w makijażu czy opalania. Jestem z tego...

Styczniowe skarby z Golden Rose

Obraz
Styczeń to czas studniówek, a ja jako tegoroczna maturzystka oraz miłośniczka wszelkich kolorów na ustach szukałam tej jedynej na wyjątkowy wieczór. Szukałam czegoś trwałego co nie będzie psuć mi zabawy ciągłym poprawianiem się oraz naprawdę pasującego do kreacji. Na ustach lubię klasyczne barwy. Zajrzałam więc do Golden Rose . Pierwsza do moich rąk trafiła Liquid Matte Lipstick o numerze 04.  Po recenzjach posiadaczek tego produktu moje wymagania były naprawdę wysokie. Pierwszy raz przetestowałam ją w Sylwestra, lecz zabawę psuła mi zerowa jakoś tej pomadki. Naprawdę zawiodłam się, odstawiłam ją w kąt i czasami "przymierzałam" kiedy chciałam pomalować usta. Po jakimś czasie znowu ją nałożyłam i po kilku godzinach naprawdę miałam problem żeby ją zmyć! Trzymała się świetnie. Widocznie ten produkt lub po prostu egzemplarz musiał chwilę postać by nabrać swoich wymaganych właściwości. Muszę się rozejrzeć też za innymi odcieniami, ponieważ ten okazał się dla mn...

Paletka do konturowania - Revolution

Obraz
Zawsze dobierając róż czy bronzer szukałam też kątem oka bardziej kompaktowego rozwiązania. W ręce wpadły mi dwie paletki. Pierwszą z nich jest Revolution . W środku znajdziemy bronzer, rozświetlacz oraz róż. Dla mnie są one bardzo dobrze zgrane. Świetnie nadaje się do szybkiego, porannego makijażu, kiedy chcę delikatnego i zdrowego podkreślenia.  Bronzer jest w ciemnobeżowych odcieniach, trzeba go dużo nabrać na pędzel by zrobić sobie plamę. Łatwo się blenduje i nie robi mocnego cienia. Rozświetlacz jest naprawdę świetny, jest delikatny, nie tworzy tafli. Trafia on w chłodne barwy czystego srebra, lecz robi to naprawdę subtelnie. Róż jest całkiem mocno napigmentowany przez co nabieram go malutko. Można używać go samego, ponieważ posiada w sobie malutkie świecące drobinki, które nadają mu zdrowego blasku. Jego skład także nie jest straszny: Talk (talc) - wypełniacz, absorbuje wilgoć , działa matująco i przeciwzbrylająco - tworzy zaskórniki ...

Podkład Astor

Obraz
Biorąc udział w konkursie Astor na Facebooku udało mi się znaleźć w grupie osób wygranych. Nigdy nie korzystałam z podkładów tej marki, także nie wiedziałam czego się spodziewać. Opinie o nim były dosyć dobrze przez co moja ciekawość rosła. Podkład, który wygrałam to Astor Perfect Stay . Idealnie wpasował się w porę jaką mamy, ponieważ podkład, który aktualnie posiadałam był dla mnie za ciemny więc musi grzecznie czekać na słoneczko. Podkład Astora wchodzi w chłodne odcienie beżu co bardzo mnie cieszy, gdyż najczęściej trafiają mi się żółte podkłady. Mój odcień to 200 Nude . Ten produkt zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie, jest to jak na razie mój ulubieniec. Jest bardzo lekki przez co nie zauważyłam żadnego zapychania. Nakłada się bardzo przyjemnie, jest dosyć rzadki lecz nie na tyle by spływać. Krycie ma całkiem dobre, lecz nie za mocne, jak dla mnie idealne. Nie utlenia się i nie robi wałków.  Zalety: lekka formuła dosyć rzadka konsystencja delikatne zmatow...